Jak zacząć pieluchować wielorazowo?

Stając się rodzicami mamy tyle decyzji do podjęcia, tyle rozbieżnych zaleceń, które musimy zweryfikować i dostosować do naszego dziecka i jego zdrowia. Sama byłam w tym miejscu przy pierwszym dziecku. Wtedy nurtowało mnie również czemu są takie ogromne rozbieżności w cenach pieluch wielorazowych. Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w moim wcześniejszym artykule: „Dlaczego Pieluchy wielorazowe są takie drogie?

1. Prokrastynacja a wielopielo

Długo zwlekałam z zakupem pierwszych wielorazówek, bo aż 7 miesięcy. Na początku sądziłam, że do dyspozycji jest tylko tetra. Tak pieluchowali moi znajomi i widok tych poszarzałych szmat mocno mnie odrzucił. Teraz wiem, ze prali oni nie zgodnie ze sztuką, w zbyt NISKIEJ temperaturze, NIE w proszku do białego z TAED tylko w płynie więc popełniali sporo błędów. Ale wielopieluchowali nie przejmując się tym więc zacząć to już połowa sukcesu ;p O prawidłowym praniu pieluch wielorazowych możesz poczytać tutaj.

Gdy mój synek kolejny miesiąc miał ogromne odparzenia i nawet zmiany jednorazówek co sik (czyli co 30-60 min) niewiele dawały, podjęłam decyzję, że przechodzimy na wielo! Mój mąż patrzył wtedy na mnie jak na kosmitkę ;p

Czytałam wszystko co było wtedy dostępne. Intuicyjnie wiedziałam, że składanie tetry nie jest dla nas, jesteśmy zbyt energiczni i niewystarczająco spokojni ;p Rozważałam wtedy system SIO (snap in one = zepnij w jedno) i muszę przyznać, że był to u nas strzał w dziesiątkę! Szczególnie dla bardzo ruchliwego dziecka. Dlatego szukałam rozwiązań odpowiednich dla nas i naszego temperamentu.

Skóra noworodka Green Pieluszki

Moje dziecko było bardzo ruchliwe już od samego początku więc zakładanie tetry prowadziłoby u nas do licznych frustracji. Być może u Was będzie zupełnie inaczej a origami z tetry stanie się dla Ciebie swego rodzaju medytacją. Możliwe, że Twoje maleństwo nie będzie fikać nóżkami i zakładanie tetry okaże się przyjemnością. U nas tetra sprawdza się tylko złożona w prostokąt i wsadzona do wpinki kieszonki Green pocket 😉 Lubię to rozwiązanie bo szybko się zakłada i równie szybko wysycha więc można mieć wtedy mniej zmian w stosiku. Zarówno tetra jak i wpinki wyprane wieczorem schną przez noc i rano od razu można zakładać je na pupkę. Jeśli szukasz tetry innej niż wszystkie to polecam naszą dzianinę bawełnianą lub tetrę lnianą.

3. Minimalistyczna wyprawka

Możesz też kupić 1 czy 2 otulacze wełniane plus gwiazdkę lanolinującą do ich pielęgnacji i zacząć od stosowania tego co masz w domu czyli, tetry ulewajki lub małych ręczniczków czy nawet kuchennych ściereczek. Nie są to demony chłonności ale sprawdzicie czy sama idea wielorazowości urzekła Was w praktyce. Na pewno też zmienisz swoje oderwane od rzeczywistości przekonanie nt. wielorazówek. Przede wszystkim przekonasz się jakie to proste 😊

Ja długo zwlekałam z zakupem naszej pierwszej wyprawki bo nie byłam pewna, które wkłady i otulacze wybrać. W końcu kupiłam z każdego po jednym i przekonałam się w praktyce, które rozwiązania najbardziej NAM pasują 😊 Po pierwszych testach szukałam już nie pulu a wełny w systemie SIO więc koncepcja nieco się zmieniła ;p Pamiętaj, że to co jest zachwalane przez Twoją koleżankę niekoniecznie sprawdzi się u Was i na odwrót. Warto wsłuchiwać się w swój wewnętrzny głos, który podpowiada Ci prawidłowe rozwiązania 😉 Dostępne w naszym sklepie zestawy startowe również pomogą Ci, bez przesadnego zgłębiania tematu, spróbować wielopieluchowania.

4. Najważniejsze to odważyć się i zacząć !!!

Muszę w tym miejscu dodać, że filozofia wielo wpisuje się w filozofię slow life i częstsze zmiany pieluszek. To właśnie dzięki częstszym zmianom (co 2-3h) skóra dziecka ma szansę oddychać i pobyć w naturalnych warunkach środowiska. Niestety jednorazówki i gorący mikroklimat wewnątrz nich sprawiają, ze skóra za bardzo się przegrzewa a jej rozszerzone pory wchłaniają niezdrowe substancje ☹ Dlatego na jednorazówkach niezbędna jest ciągła ochrona skóry licznymi kremami. Pieluchując wielorazówkami przekonasz się, że są one niepotrzebne.

5. A co z kupą? Jak pozbyć się kupy z wielorazówki?

Przyznam szczerze, że też mnie to przerażało na początku! Szczególnie, że mój pierwszy synek był dużym dzieckiem z ogromnym apetytem i sporymi ładunkami po nim ;p Na początku naszej przygody mieliśmy system mieszany więc jednorazówka zwykle lądowała na pupie wtedy kiedy miała być kupka ;p Potem uzmysłowiłam sobie tę prawidłowość i już 1,5 roczne dziecko udało nam się przekonać do robienia kupek na nocnik więc wielo mieliśmy tylko na wyjścia i noce 😊

Jednakże warto wiedzieć, że są powierzchnie, z których kupka łatwo się odkleja – należą do nich gładka bawełna czy Tencel, mikropolar czy coolmax występujący we wkładkach sucha pupa. Są również specjalne papierki do wyłapywania kupek, ale nie róbmy już z tego filozofii, kupy naszych psów czy kotów musimy sprzątać to czemu brzydzić się kupki małego człowieczka ;p Oczywiście każda kupa powinna wg prawa wylądować w WC, nawet ta z jednorazówki ;p

6. Co gdy przyszli dziadkowie odradzają wielo?

Rodzice czy teściowie tłumaczą Ci ile pracy było przy pieluchowaniu tetrą. Przypomnij im proszę, że wtedy nie było pralek automatycznych i proszków enzymatycznych, które już w 60 stopniach odkażają pieluszki. Teraz piorą za nas pralki, a suszą suszarki bębnowe 😊 Nasze Mamy musiały gotować tetrę w garach i prasować ją aby odkazić. Obecnie wiemy, że prasowanie tetry zmniejsza jej chłonność. A otaczające nas bakterie pojawią się na niej na chwilę po zakończeniu prasowania. Najważniejsze to dbać o prawidłową, zdrową dietę – wtedy system immunologiczny poradzi sobie z każdą bakterią czy wirusem.

Każdy z nas ma w sobie małe dziecko, które pragnie zadowolić starszyznę rodu.  Uwierz mi, pomimo wielkiej miłości do swoich dzieci i wnucząt, większość z naszych rodziców nie zgłębiła aktualnych zaleceń i czeka Cię wiele batalii o różne przestarzałe metody wychowawcze ;p Im wcześniej nauczysz się podsyłać przyszłym dziadkom aktualne zalecenia do poczytania oraz wyznaczać granice waszej prywatności tym lepiej dla waszej nowej rodziny. Trzymam kciuki!

Artykuł napisała:

dr n. med. Magdalena Milczarek-Harwazińska – z zawodu naukowiec, prywatnie mama wielopieluchująca dwóch synów i totalna wielopielo świrka ;p